Zacznę tradycyjnie od tego, co się dzieje za oceanem. Stany walczą dzielnie, ale jakoś brakujerozmachu żeby gładko pokonać opory. Wiele przemawia za tym, że to tylko kolejna próba odbicia się od dna, a nie od dawna wyczekiwany początek hossy.
Popatrzmy na wykres:

Jeśli uda się sforsować opór na 800 punktach to powinniśmy brnąć dalej na północ. Ten wariant wydaje się jednak być zbyt optymistycznym.
Dużo bardziej wierzę w dalsze spadki, dlatego zamiast akcji do portfela wrzuciłem pakiet 116 certyfikatów na ropę RCCRUAOPEN po 9,01 zł. Cena czarnego złota ustabilizowała się w przedziale 36-46$ za baryłkę. Moim zdaniem jest to cena atrakcyjna i dużo bardziej prawdopodobna staje się farsa i wybicie górą niż spadek w rejon 20$ za baryłkę.
Pamiętajmy, że surowiec należy do nieodnawialnych źródeł energii i zapasy kurczą się z roku na rok. Nasza cywilizacja jest na dzień dzisiejszy w ogromnym stopniu uzależniona od ropy i nie można tego zmienić z dnia na dzień.
Jeśli chodzi o wycenę certyfikatu, to musimy wiedzieć, że jest ona zależna od kursu USD/PLN. Dziś kurs oscyluje w okolicy 3,45 zł i trwa korekta w dół. W perspektywie długoterminowej złoty powinien jednak dalej się osłabiać.
Jest to inwestycja długoterminowa i nie planuję szybko odsprzedać certyfikatów. Jeśli cena zacznie spadać to dokupię kolejne 84 sztuki w celu uśrednienia ceny.
Przewiduję spadki, a nie gram na futach. Najrozsądniej byłoby kupić certyfikaty na złoto (akcje down = złoto up), ale aurum jest na górce i nie wiadomo, gdzie będzie jej szczyt. Od dłuższego czasu nie udaje się na dłużej pozostać na poziomie 1000 $ za uncję, więc chcę uniknąć kupna na górce. Złoto w przeciwieństwie do ropy naftowej wykreśla właśnie teraz swoje wieloletnie maxima i korekta tej hossy trwającej od 2001 roku zdaje się być dużo bardziej prawdopodobna niż zjazd ropy w rejon 20 $ za baryłkę.
Popatrzmy jeszcze na Wig20 ze strony technicznej.

Wygląda dość zdrowo, ale czy tak jest w rzeczywistości? Dopóki nie przebijemy linii zaznaczonych na wykresie nie podejmuję żadnych decyzji. Jeśli uda się przebić 1600 pkt na pewno wrzucę pakiet akcji do portfela, na razie siedzę i czekam.
Lotos ostatnimi dniami dobrze prezentuje się od strony technicznej, udało się pokonać opór na 12 złotych, jednak korekta może skończyć na panewce, jeśli nie będzie sprzyjających wiatrów.
0 komentarze:
Prześlij komentarz