czwartek, 12 lutego 2009

Oszałamiająca inwestycja za... 3,30 zł! Parkowanie domen internetowych.


Przed kilkoma dniami zainwestowałem całe trzy złote i trzydzieści groszy w nowy biznes.

Na portalu www.home.pl zakupił
em 3 domeny internetowe z rozszerzeniem *.pl - każda za oszałamiające 1 zł 10 gr brutto. Cena obejmuje prawa do domeny na 1 rok. Domeny są literówkami portali internetowych o dość dużej liczbie unikalnych użytkowników.

Pierwszy z nich to portal finansowy z którego sam często korzystam, kolejne dwie to literówki dość młodego, jednak bardzo prężnie rozwijającego się portalu dla dziewczyn, na którym mogą zarówno sprzedawać, jak i wymieniać się ubraniami - w chwili obecnej trwa ponad 100 tysięcy aukcji.

Domeny zaparkowałem tego samego dnia w serwisie www.namedrive.com, który pobiera tylko 20% prowizji od kliknięcia. Nie jest to sprawa trudna, głównie polega na zmianie adresu DNS domeny i zarejestrowaniu jej na naszym koncie w namedrive. Do naszej działki należy wpisanie słów kluczowych oraz dobranie szaty graficznej strony.
Proste menu i język polski bardzo ułatwiają parkowanie. Portal bardzo umiejętnie dobiera reklamy, które mają być wyświetlane. W celu uzyskania informacji wysłałem kilka maili do obsługi technicznej portalu, a otrzymałem błyskawiczne i konkretne odpowiedzi, z których byłem w pełni usatysfakcjonowany. Po rejestracji reklamy bardzo szybko pojawiły się na stronie.

Jeśli chodzi o kwestię wypłaty należności to może to nastąpić poprzez 2 drogi. Pierwszą jest przelew na rachunek bankowy. Jedynym minusem tej opcji jest kwota minimalna w wysokości 100 USD. Druga możliwość to wpłata pieniędzy na nasze konto PayPal. Wybrałem tą drugą, ponieważ pieniążki wypłacane są już od kwoty 20 USD.

Wprawdzie zakupione przeze mnie domeny nie są literówkami portalu allegro, onetu czy mbanku ( te są już dawno zajęte), ale ciekawią mnie perspektywy tego typu przedsięwzięć. Najważniejsze jest moim zdaniem to, że w przypadku niepowodzenia inwestycji nie będę opłakiwać włożonego kapitału, który jest równowartością puszki piwa. Możliwe, że zdobyte doświadczenia zaowocują w przyszłości.



poniedziałek, 9 lutego 2009

Przeprosiłem się z akcjami

Tak jak zapowiadałem w poprzednim poście, w świetle nadchodzącej korekty ( abym się nie przeliczył ! ) do mojego portfela po przerwie znów zawitają akcje.

Wśród spółek
Wig20 najatrakcyjniej wygląda w chwili obecnej KGHM pchany stale rosnącymi cenami surowców - miedzi i srebra. Poza tym udało się dość łatwo sforsować lukę, która stanowiła dość ważną granicę psychologiczną.

Na początek kupiłem 30 akcji po 36,01 zł ze stop lossem na wysokim poziomie 34,81 zł. Ewentualna strata: 30x 1,20zł + 7 zł = 43 zł.


W kolejnym poście napiszę o mojej kolejnej inwestycji za oszałamiającą kwotę 3,30 zł!

niedziela, 8 lutego 2009

Małe roszady w portfelu.


Wiele się zmienia na rynkach, a mój portfel w dalszym ciągu pozostaje w miarę stabilny. To wszystko dzięki temu, że znaczącą część moich środków stanowią monety kolekcjonerskie. Wystawiłem kilka aukcji na Allegro, które po części zmienią strukturę portfela, efekty sprzedaży zamieszczę po zakończeniu licytacji.

Stabilność portfela zawdzięczam również blisko 3-miesięcznej absencji transakcji na rachunku maklerskim. To wszystko jednak ulega właśnie zmianie - przeczuwając nadchodzące odbicie w tym tygodniu przeleję na początek niedużą część środków do eMaklera. Zacznę od transakcji w blue chipy z bliskim Stop Lossem.

Oczywiście na ostatnich spadkach można było dobrze zarobić inwestując w kontrakty terminowe. Dla mnie to jeszcze za wcześnie - ryzyko dla amatora jest moim zdaniem zbyt wysokie, ale śledzę poczynania Inwestora, od którego można się sporo w tej kwestii nauczyć - zachęcam do zajrzenia na blog i śledzenia postępów portfela.


Jeśli chodzi o lokaty bankowe to sytuacja zmieniła się diametralnie w ciągu kilku tygodni. Po 10% lokacie rocznej w Noble Banku zostało tylko wspomnienie. Teraz troszkę żałuję, że zamiast rocznej założyłem 5-miesięczną, ale jak to mówią Lepszy rydz, niż nic! O tak wysokim oprocentowaniu lokat będziemy marzyć i to długo, po serii obniżek stóp procentowych przez RPP - aktualny poziom to 4,25% - Kredyt Bank oferuje 7% na 3 miesiące, a Open Finance 6% na lokacie rocznej. To tylko nieliczne przykłady, nie wykluczone, że po wnikliwej analizie ofert znajdziecie lepsze - np. w SKOKu.

Odnośnie lokat i portfela - spadło również oprocentowanie z 10 na 8% na moim ulubieńcu - lokacie 10-dniowej Killer w Banku Pocztowym. Tym samym w przypadku trzymania 1000 zł omijamy podatek Belki, ponieważ po 10 dniach zysk wynosi 2,19 zł, a to kwota wolna od podatku. Zatem zamierzam zrestrukturyzować troszkę mój portfel, dzieląc moją dotychczasową lokatę na 2 po 1000 zł, a resztę środków - 500 zł - przeleję na rachunek maklerski, który zasilą prawdopodobnie lada dzień kolejne oszczędności za ten miesiąc.


Teraz napiszę troszkę na temat, który od początku istnienia bloga nie został jeszcze poruszony. Jest to kwestia współpracy z Google AdSense.

Po blisko rocznej kooperacji właśnie przyszedł miesiąc, w którym w końcu doczekałem się uzbierania magicznej kwoty wypłaty środków. Mam nadzieję, że pieniądze do końca miesiąca pojawią się na rachunku bankowym. Oczywiście cieszy wysoki w porównaniu z poprzednimi miesiącami kurs USD, bo w tej walucie są właśnie wypłacane zarobki.
Nie mam się chyba jednak co dziwić tak słabym efektom współpracy - zbyt małą uwagę poświęcam konfiguracji treści i rodzaju wyświetlanych reklam, nie mówiąc już o wspominaniu o klikaniu w reklamy, których na moim blogu zwyczajnie nie ma. Do tego dochodzą niskie zarobki za pojedynczy klik - w lutym średnia to jedynie kilka centów za pojedyncze kliknięcie, a więc kilkanaście groszy... kryzys?
Nie usuwam jednak reklam z portalu - myślę, że nikomu nie przeszkadzają, a nóż kogoś zainteresuje ich treść. Mam nadzieję, że w tej notce nie znalazło się nic, co mogłoby naruszyć regulamin współpracy z Google AS.

W ramach portfela długoterminowego w miarę możliwości przeleję kolejną niewielką sumę na FI Legg Mason akcji, bo kiedy kupować j.u., jak nie w środku bessy?

piątek, 6 lutego 2009

Odbicie czy... dobicie?



Miniony tydzień na WGPW rozpoczął się od spadków, będących kontynuacją rajdu rozpoczętego blisko miesiąc temu z rejonu 1900 pkt. Kulminację trendu i zarazem dno aktualnej bessy to środowe notowania. Wartość Wig20 na poziomie 1446 pkt ujrzeliśmy po raz pierwszy od roku... 2003.

Popatrzmy na tygodniowy wykres Wig20:



Cieszy w szczególności dzisiejsze wysokie otwarcie, które umożliwiło łatwe przeskoczenie czarnej świecy z wtorku. Dzisiejsze zamknięcie na poziomie 1531 pkt (+2,99%) to już 85 punktów bazowych powyżej dna. Czy możemy liczyć na rajd na północ w kierunku linii trendu spadkowego ( aktualnie w okolicy 2150 pkt ) ?

Popatrzmy na średnioterminowy wykres Wig20:




Jeśli w najbliższych dniach uda nam się wybić górą z trójkąta może dać to chociaż kilkudniowy potencjał do wzrostów na parkiecie. Wszystko jak zawsze zależy od Stanów, gdzie sytuacja wygląda nie mniej obiecująco. Jeśli S&P wyjdzie górą z Trójkąta będzie to już dość silny impuls do zakupów.



Jeżeli gdybania się sprawdzą i uda się wyjść górą to pamiętajmy, że na początku najsilniejsze wzrosty zanotują blue chipy z Wig20. Koronkowym przykładem spółki, która ostatnimi czasy próbuje obudzić swój uśpiony potencjał jest KGHM, której rajd na północ stymuluje korekta a rynku surowców - w tym przypadku miedzi. Technicznie wykres wygląda dość obiecująco, bowiem KGHM forsuje właśnie lukę z października.


Jeśli decydujesz się na zakupy - pamiętaj o funkcji Stop Loss, bowiem upadki często bywają bolesne...

wtorek, 3 lutego 2009

Porządki w portfelu. Fotografowanie monet.


Korzystając z odrobiny czasu wolnego postanowiłem zrobić małą restrukturyzację portfela SV Investments. To dość dobry moment na rynku numizmatycznym - początku roku, więć wystawię na allegro kilka monetek, które zasilą w najbliższym czasie rachunek maklerski i fundusze inwestycyjne - dziś mamy kolejne dno bessy !
Monetki, które zamierzam spieniężyć to głównie dukaty lokalne i monety 2 zł NG. Czas na monety srebrne jeszcze nie nadszedł, poczekam na lepszy moment ze sprzedażą.

Zabrałem się właśnie za fotografowanie monet i znalazłem kilka wartościowych stron, które ukazują różne techniki fotografowania nawet amatorskim sprzętem. Może komuś się przyda:
1, 2 i 3


Jeśli jesteś zainteresowany poznaniem mojego niezawodnego sposobu na otrzymanie zdjęć monet w wysokiej jakości 

Przeczytaj najnowszy wpis: 
Fotografowanie monet - poznaj mój niezawodny sposób.