niedziela, 9 stycznia 2011

Pobaw się w jasnowidza i zgadnij na jakim poziomie będzie WIG20 na koniec 2011 roku

Generalnie jestem przeciwnikiem gry w systemach bukmacherskich, ale przecież giełda to też hazard. Zarówno na giełdzie, jak i u bukmachera nie znajdziesz 100% pewniaków, nawet w najbardziej prawdopodobnym zdarzeniu może pojawić się niespodzianka. 

Z drugiej jednak strony idąc tym typem myślenia obligacje skarbowe też niosą za sobą ryzyko, bowiem nigdy nie mamy pewności czy dany kraj nie splajtuje ujawniając maskowane przez wiele lat długi albo wybuchnie wojna, o czym gorzko przekonali się moi dziadkowie nabywając obligacje IIRP przed 1939 rokiem. 

Idąc tym tokiem myślenia pozostaje nam zatem trzymanie w skarpecie pieniędzy pożeranych nieuchronnie przez inflację. Gdybym był zwolennikiem tego typu inwestowania, nie byłoby tego bloga.

Każdemu zostawiam wybór poziomu ryzyka w zarządzaniu swoim portfelem.

U jednego z bukmacherów - betsafe, pojawił się zakład w którym możemy obstawić na jakim poziomie zakończy 2011 rok indeks Wig20. Zakład wygląda tak:


Wygląda ciekawie, ale pamiętajmy, że to  zabawa w jasnowidza. Nigdy nie wiadomo, kiedy z szafy wypadnie kolejny trup i pogrąży indeksy. 
Z drugiej strony Ben Bernake twierdzi, że kolejne plany stymulacyjne będą pompowały biliony zielonych, o ile okażą się potrzebne. Co ciekawe wzrostu inflacji w Stanach nie widać po wykresach, bo za świeże, "puste" dolary Amerykanie nie kupują towarów, tylko akcje spółek z nowojorskiej giełdy, pompując indeksy.
Gdybym miał ryzykować obstawiłbym zatem za symboliczną stówę spadek indeksu poniżej 2000 punktów, bo do wygrania jest najwięcej, a scenariusz wcale nie wydaje się być na tyle abstrakcyjny. 

A co Wy myślicie o ty zakładzie? Zapraszam do komentowania i wrzucam ankietę do panelu bocznego.

0 komentarze: